RSS
środa, 23 marca 2011

żądamy wiosny

Tagi: wiosna
11:08, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 marca 2011

No i stało się.

Wróciłam do pracy.

Te dwa dni poszły mi całkiem sprawnie.

Zauważyłam nawet kilka "plusów dodatnich". Najważniejszy z nich to chyba ten, że nie czuję się wyrodną matką.

Póki co.

Choć prawda jest taka, że wcale mi było spieszno do powrotu. ale co możemy zrobić. Życie nie zawsze układa karty tak jakbyśmy tego chcieli.

Liczy się jedno: przeżyłyśmy (mademoiselle Bobas i ja). I wciąż tu jesteśmy.

I muszę przyznać, że całkiem przyjemnie jest znów założyć obcasy.

Dzień trzeci przede mną.

19:50, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 marca 2011

Raportuję:

Bobas: przeziębienie z powikłaniem- zapalenie ucha.

SzM: wirusowe zapalenie gardła, zwolnienie do końca tygodnia.

Stateczna Panienka: zdrowa, jutro idzie do pracy.

Suczka Maja: zdrowa, poziom zadowolenia umiarkowanie wysoki (dostała flak po kaszance, ale bez kaszanki).

Do raportu dołączam następujące zdjęcia:

1.

zdjęcie 1

Pomimo choroby, żywotność dziecka zwanego Bobasem wciąż nieokiełznana.

2.

zdjęcie 2

Na szczęście  czasem zasypia (pada ze zmęczenia).

Odmeldowuje się.

Ps. Chciałam tylko dodać, że na zdjęciu nr.1 wcale nie widzicie ciężarka. Co ze mnie byłaby za matka, he ?

 

18:32, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 lutego 2011

Zmogło nas rodzinne przeziebienie. Jedynie Majka została oszczędzona. Walczymy z katarem, kaszlem i gorączką. Shit.

A w międzyczasie:

 

sobota

sobota

 

 

15:41, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 lutego 2011

mały lobuziak

mały lobuziak

mały lobuziak

mały lobuziak

mały lobuziak

mały lobuziak

mały lobuziak

 

mały lobuziak

15:15, stateczna_panienka
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 14 lutego 2011

 

all you need is love

 

Walentynkowy wirus grasuje...

Uważaj, bo Ciebie też upoluje...

16:14, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 lutego 2011

Niewiele robótek na moim blogu ostatnimi czasy. Nic tylko bobas i jakieś wypieki. Ach... te trudne czasy.

Pokażę dziś szybką broszkę, którą naprędce wykombinowałam z kawałka koronki i rozkompletowanego, samotnego klipsa.


broszka kokarda


Przeprowadzam powolną, ale mam nadzieję skuteczną redukcje resztek (a raczej resztek z resztek:-) materiałów.

broszka kokarda

Spodziewajcie się, Drodzy Czytelnicy, jeszcze kilku resztkowych "mini" robótek w niedalekiej przyszłości.

Tagi: szycie
17:36, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 lutego 2011

Mój blog umiera z głodu, bo nie karmie go żadnymi wpisami. Zamarłam na trochę, choć to wcale nie znaczy, że nic sie u mnie nie dzieje. O nie... Po prostu jakoś mi nie po drodze do komputera. Czy mogę to zwalić na ogólnoludzki marazm lutowo- polarnonizinny?

Ale nic to.

W czasie gdy mnie nie było zdążyłam dokonać kilku wspaniałych rzeczy. No, powiedzmy.

Wspaniałe osiągnięcie na dziś to chleb. I to nie byle jaki chleb, bo chleb na zakwasie. Więc, własciwie to dwa osiągnięcia, bo zrobiłam zakwas i upiekłam na nim chleb.

Teraz sama nie wiem , dlaczego tak długo przymierzałam sie do zrobienia zakwasu i dalej chleba na zakwasie.

Nie było to, wcale tak trudne, jak mi się to wydawało.

 

chleb na zakwasie

Na swój pierwszy chleb na zakwasie wybrałam przepis na chleb ukrainski z blogu moje wypieki.

Wyszedł mi ogromny bochen.

Przepis znajdziecie TUTAJ.

 

Tagi: gotowanie
20:38, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 stycznia 2011

To niesamowita wiadomość.

Dziś po godzinie 14stej moja Siostra zwana w szerokich internetowych kręgach Ulą Szpulą została mamą.

Jesteśmy wniebowzięci.

Na świecie pojawila się cudowna, maleńka istotka, prześliczna dziewczynka.

Gdy pisałam gratulacyjnego esemsa (na telefon było jeszcze za wcześnie) do dumnego Taty, rozpłakałam się. Taki ze mnie twardziel.

To było jakbym cofnęla się o prawie osiem miesięcy, do momentu gdy zostaliśmy rodzicami. Ponownie poczułam to uderzenie.

Co więcej moge napisać poza tym, że dziś jestem chodzącą reklamą rodzicielstwa, no i tym, że z całego mojego statecznego serduszka gratuluję szczęśliwym rodzicom.

19:39, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 stycznia 2011

SzM musiał wczoraj wyjechać, by pozałatwiać kilka ważnych spraw. Wraca dziś popołudniu. Jakoś mi tak pusto i smutno bez Niego. Co powinno być dziwne, bo to przecież tylko jeden dzień.

Z drugiej strony spędziłyśmy razem z Alą fantastyczny dzień. Jeśli rzeczywiście istnieje  czas dobrze wykorzystany (jak to mówią anglojęzyczni "quality time") to NASZ dzień był bardzo wartościowy.

Szczerze mówiąc, założyłam sobie, że wyjazd SzM potraktuje jak wyzwanie, by spędzić z Alą ten dzień najlepiej jak potrafię.

I jestem z siebie dumna.

I mogę mieć tylko nadzieję, że tej małej dziewczynce podobało się tak samo jak mi.

A teraz?

bzn

 

bzn

A teraz, ktoś czeka na swojego Tatusia.

 

10:15, stateczna_panienka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25

MusicPlaylistRingtones
Music Playlist at MixPod.com